Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych składam wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom tej strony serdeczne życzenia zdrowia, radości i wszelkiej pomyślności.

00126

Pocztówka wielkanocna z pocz. XX w. , autor nieznany (Archiwum Polona)

Drodzy Czytelnicy strony o Brzozdowcach. Licząc na Waszą pomoc zamieszczam komunikat przesłany przez P. Stanisława Zagórskiego, poszukującego informacji o swojej rodzinie:

„Zwracam się  z prośbą do dawnych brzozdowian zamieszkujących Pomorze Zachodnie z prośbą o jakiekolwiek informacje na temat rodziny Zagórskich zamieszkujących Brzozdowce numer domu 7.
  • Roman Zagórski   – urodzony 20.01.1928 r w Hrankach, syn Jana i Marii z domu Bocheńska,
  • Czesław Zagórski – urodzony 29.07.1926 r. w Brzozdowcach, syn Jana Zagórskiego i Marii, Reginy z domu Horyń, córki Grzegorza i Apolonii z domu Guga,
  • Jan Zagórski – urodzony we wsi Hranki, syn Józefa i Apolonii z domu Śliwak,
  • Maria, Regina Zagórska z domu Horyń – pierwsza żona Jana Zagórskiego,
  • Maria Zagórska z domu Bocheńska – druga żona Jana Zagórskiego; zmarła z głodu,
  • Emilia Horyń – sąsiadka mieszkała cztery domy od Zagórskich,
  • Katarzyna Rewer – sąsiadka.
 Najbardziej jednak proszę o jakiekolwiek informacje na temat Czesława Zagórskiego, którego losy nie są znane. Z opowiadań mojego ojca (Romana Zagórskiego) wynika, że w 1942 roku w Brzozdowcach zaczęły się przymusowe wywózki na roboty do Niemiec. Na jesieni 1942  w jednym z transportów znalazł się mój wujek Czesław Zagórski wraz z kolegami: Piotrem Nebesnym i Januszem Delinowskim. Ostatnia wiadomość od Czesława Zagórskiego nadeszła z okolic Berlina w której pisał, że pracuje u jakiegoś gospodarza Bruno Dominika. Potem ślad się urwał.
Czy są może znane komuś z dawnych brzozdowian fakty związane z wywózką w 1942 roku?  Czy żyją może jeszcze osoby które przeżyły tę wywózkę? Jeszcze raz z góry dziękuję za jakiekolwiek informacje.
Mój ojciec zmarł w 2008 roku nigdy nie dowiedziawszy się jakie były losy jego brata.
Stanisław Zagórski”

jan_zagorski

Jan Zagórski

roman_zagorski

Roman Zagórski

zagorska-maria-geb-bochenska

Maria z Bocheńskich Zagórska

Czesław Zagórski

Czesław Zagórski

Edward Polański  urodził się 02.03.1932 roku w Brzozdowcach. Po wojnie rodzina Polańskich jako wysiedleńcy przenosi się do Tarnowa. W Tarnowie, podążając śladami starszego brata Kazimierza, Edward kończy liceum ogólnokształcące, a następnie rozpoczyna studia na Uniwersytecie Jagiellońskim i tam w roku 1956 otrzymuje tytuł magistra na podstawie m. in. pracy magisterskiej pt. „Twórczość komediopisarska Kazimierza Zalewskiego”, pisanej pod opieką naukową Henryka Markiewicza. Po studiach podejmuje pracę jako nauczyciel w liceach Krosna Odrzańskiego a następnie Katowic. W roku 1961 uzyskuje asystenturę w Katedrze Metodyki Literatury i Języka Polskiego Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Katowicach. Po ośmiu latach katowicka WSP stała się Uniwersytetem Śląskim, a Edward Polański jego doktorem i adiunktem w następstwie obrony rozprawy „Badania nad ortografią uczniów szkół średnich (stan, typologia błędów, przyczyny ich powstawania oraz sposoby zapobiegania)”. Rozprawa uhonorowana została Nagrodą Ministra Oświaty i Szkolnictwa Wyższego. Kolejne stopnie naukowe: po doktoracie w 1969 roku przez habilitację w 1978 roku po profesurę tytularną w 1988 roku i profesurę zwyczajną w 1992 roku. W katowickiej uczelni przepracował nieprzerwanie 47 lat, bo po przejściu na emeryturę w 2002 roku, został zatrudniony na czas określony do roku 2008. Dodatkowo w 2002 roku podjął pracę na stanowisku profesora zwyczajnego w Górnośląskiej Szkole Pedagogicznej w Mysłowicach, gdzie pracował do 2012 roku.

Dorobek twórczy profesora Edwarda Polańskiego jest bardzo obfity. Obejmuje ponad dwieście publikacji po doktoracie, w tym kilkadziesiąt wydawnictw zwartych jego autorstwa lub współautorstwa. Niektóre z nich liczą ponad tysiąc stron. Równie imponująco jak objętość publikacji przedstawiają się nakłady słowników jego autorstwa lub współautorstwa. Jest autorem m. in. „Słownika ortograficznego z regułami pisowni i interpunkcji”, Warszawa 2001, „Wielkiego słownika ortograficznego PWN”, Warszawa 2003, (opracowanie zasad pisowni i  interpunkcji; współautorstwo haseł i redakcja naukowa) i wielu, wielu innych.

Wielkim wkładem Edwarda Polańskiego w rozwój środowiska naukowego w skali krajowej i regionalnej jest wypromowanie dziesięciorga doktorów i setek magistrów, a także recenzowanie kilkudziesięciu rozpraw doktorskich i habilitacyjnych.

Znana jest jego aktywność w zakresie popularyzacji znajomości ortografii, a w szczególności udział w Ogólnopolskim Dyktandzie zainicjowanym w 1987 roku przez Polskie Radio Katowice oraz w telewizyjnych  Zabawach językiem polskim. Profesor  bywał tam członkiem jury i autorem tekstów. W Ogólnopolskim Dyktandzie  był niezrównany jako autor krótkich, arcytrudnych tekstów, mających w dogrywkach wyłonić mistrza spośród dwóch czy trzech finalistów.

     Na podstawie wydawnictwa Uniwersytetu Śląskiego „Edward Polański odnowienie doktoratu”, Katowice 2015, opracował Stanisław Burlikowski w lutym 2017 roku.

 

W mijającym roku „Echo Powiatu Kamieńskiego” podjęło cenną inicjatywę, jaką jest opublikowanie kilkunastu artykułów z cyklu Droga Brzozdowian na Ziemię Kamieńską. Każdy tekst zawiera krótki rys historyczny, przypominający o historii Brzozdowiec, roli społeczności brzozdowieckiej w powojennej historii Kamienia Pomorskiego i okolic, a przede wszystkim opisuje sylwetkę danej osoby wraz ze wspomnieniami sięgającymi czasów przedwojennych. Najważniejsze są jednak okoliczności związane z przybyciem na Pomorze Zachodnie. Trudne realia tej podróży, trwającej od wyjazdu z Chodorowa 16 października do przybycia na Pomorze Zachodnie, do Golczewa (wówczas Goliszewa), 24 grudnia 1945 roku, zostały opisane m.in. w książce Stanisława Horynia Historia i losy miasteczka Brzozdowce (2015), a także na stronie Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej w Kamieniu Pomorskim. W cyklu omawianych portretów każda historia związana z drogą z Brzozdowiec w okolice Kamienia jest nieco inna. Niektóre artykuły są ilustrowane także unikatowymi fotografiami archiwalnymi, część zaś z ilustracji pochodzi z galerii związanej z tą stroną.

Jest to niezwykle wartościowe świadectwo i za przeprowadzenie tych rozmów (sygnowanych Miwa) warto naprawdę pochwalić redakcję „Echa Powiatu Kamieńskiego”, pomimo drobnych błędów w pisowni nazw własnych (w cz. 12 nazwa Brzozdowce podana jest w wariancie ukraińskim jako… Berezdiwka, w innej pojawia się błąd ortograficzny w nazwie Chodorów, napisanej przez „H”), o co należałoby zadbać, bo jest to źródło informacji także dla odbiorców nieobeznanych z tym nazewnictwem, które może się wskutek tego błędnie utrwalić w świadomości czytelników.

Kolejnymi bohaterkami i bohaterami tekstów są, m.in.:

  1. Brak danych – nie udało mi się odnaleźć tekstu – może ktoś z Czytelników pomoże?
  2. Pani Stanisława Żyła (z domu Ciura), wydanie z 23.01.2016.
  3. Pani Danuta Kania (z domu Mroczkowska, córka Karola – czy tego Karola Mroczkowskiego właśnie?), wydanie z 14.02.2016.
  4. Pani Jadwiga Abramowicz (z domu Kłosowska), wydanie z 03.03.2016.
  5. Pan Tadeusz Granat, wydanie z 19.03.2016.
  6. Pani Halina Januszkiewicz, wydanie z 08.04.2016.
  7. Pan Józef Malinowski, wydanie z 27.04.2016.
  8. Pani Salomea Solska (z domu Kłosowska),wydanie z 19.05.2016.
  9. Pani Agata Dębowska (z rodziny Berezowskich), wydanie z 07.06.2016.
  10. Pani Helena Grzesiak (z domu Szymańska), wydanie z 26.06.2016.
  11. Pani Julia Kaszczyszyn (z domu Guga), wydanie z 07.07.2016.
  12. Pan Michał Burlikowski, wydanie z 21.07.2016.
  13. Pani Stanisława Maria Garbalińska, wydanie z 20.08.2016.

Informacja, którą przekazał p. Stanisław Horyń, autor książki Historia i losy miasteczka Brzozdowce:

12 września 2016 w katedrze w  Kamieniu Pomorskim odprawiana będzie uroczysta msza odpustowa Podwyższenia Krzyża Świętego. Msza św. transmitowana będzie na żywo przez TV Trwam na cały świat. Transmisję z uroczystości można też oglądać przez Internet.

Program:

12 września odbędzie się w naszej parafii spotkanie Rodziny Radia Maryja połączone z uroczystością odpustową Podwyższenia Krzyża Świętego.-Odpust Brzozdowiecki – Msza św. w tym dniu będzie transmitowana na żywo przez Telewizję Trwam na cały świat.

– O godz. 17.30 rozpocznie się program słowno – muzyczny w wykonaniu młodzieży uczestniczącej w Światowych Dniach Młodych.

– Msza św. zostanie odprawiona o godz. 18.20

– „Rozmowy Niedokończone” z Pałacu Biskupiego z udziałem Brzozdowian i ich potomków będą transmitowane przez Radio Maryja od 21.30 – do godz. 23.45.

 

 

W zasobach archiwum Polona Biblioteki Narodowej znaleźć można publikacje prasowe z XIX wieku, w których Brzozdowce są wzmiankowane. Niekiedy informacje te są interesujące, jak zapowiedź wzniesienia szkoły, którą warto zacytować. „Gazeta Lwowska” w zasobach Archiwum Polona nr 13 z wtorku 18 stycznia 1859 donosi (pisownia oryginalna) :
” Monarchya Austryacka, rzecz urzędowa.
Gmina miasteczka Brzozdowce, w obwodzie Brzeżańskim postanowiła w pamięć urodzin najdostojniejszego Następcy tronu w czasie pobytu Jego Excelencyi Namiestnika w Brzozdowcach, wyposażyć trywialną szkołę wspólną rzeczonej gminie wiejskiej i włościańskim gminom Hranki, Kuty i Podhorce.
Na utrzymanie nauczyciela i opędzenie wydatków na sprzęty i posługę szkolną przeznaczono następujące składki:
I. Chrześciańska miejscowa gmina Brzozdowce roczną komunalną składkę w kwocie 150 zł.
II. Chreściańskie gminy włości Hranki i Kut roczną składkę w kwocie 70 zł.
III. Chrześciańska gmina włości Podhorce roczną składkę w kwocie 18 zł.
IV. Żydowski kahał Brzozdowiecki roczną składkę w kwocie 22 zł.
Następnie za przyzwoleniem c.k. Namiestnictwa zobowiązała się jako władza administracyjna fundacyi ubogich i sierot hrabi Skarbka dyrekcya dóbr fundacyjnych Brzozdowce
a) Na założenie fundamentów na mający się wystawić z twardego materyału budynek szkolny i pomieszkanie nauczyciela zaasygnować gminom bezpłatnie potrzebny materyał kamienny;
b) Opłacić cegielników i dodać bezpłatnie tak grunt jako też drzewo na wypalenie 35.000 cegieł;
c) Zaasygnować bezpłatnie materiał drewniany na wiązanie dachy;
d) W dobrach Smorze kazać przygotować 20.000 gontów na pokrycie tej szkoły;
e) W tym samym zamiarze kazać przysposobyć 240 n.a. meców wapna w Brzozdowcach;
f) Od dnia otworzenia szkoły wydawać bezpłatnie sześć n.a. sągów krąglakó tak długo na opał szkoły, pokąd nie będzie założony instytut ubogich w Drohowyżu.
Kahał żydowski w Brzozdowcach przyrzekł także przyczynić się do budowy tej szkoły kwotą 20 złr. m.k. raz na zawsze.
Nareście obowiązały się chrześcijańskie gminy za pomocą składek przeznaczonych przez dyrekcyę dóbr i tamtejszy kahał żydowski wystawić na przyszły rok z twardego materyału budynek szkolny, w którym znajdować się będzie także pomieszkanie
nauczyciela, na oddanym już przez komisyę funcuszowi szkolnemu i leżącym pod top. l. 154 i 155 a w protokole dokładnie określonym gruncie ogrodowym w objętości 1 morga 48 sążni kwadratowych, i założyć także szkółkę drzew przy tej szkole;
następnie własnym kosztem wydobywać wszelki materyał w kamieniołomie i zwieźć, nakoniec tak budynek szkolny, jak i pomieszkanie nauczyciela utrzymywać zawsze w dobrym stanie, posprawiać i dokupywać porządki szkolne, zrąbać w lesie i zwieźć drzewo na opał szkolny.
Okazaną temi składkami pożyteczną usilność ku podniesieniu elementarnej nauki ludu podaje c.k. Namiestnictwo z zasłużonem uznaniem do wiadomości publicznej.”

01790

„Gazeta Lwowska” z 18 stycznia 1859 w zasobach Biblioteki Narodowej

 

Natomiast Wasyl Ława w wydanej w 1997 we Lwowie,  w języku ukraińskim, broszurze „Historia wsi Brzozdowce od najdawniejszych czasów do 1939 roku”, pisze na s. 16, iż rusińska szkoła w Brzozdowcach istniała przynajmniej od 1824 roku, gdy miała być założona przy parafii, nie posiadała jednak odrębnego budynku. Opiekę nad szkołą sprawował paroch (proboszcz obrządku greckokatolickiego) Łopuszański, a uczniów, w wieku 7-12 lat, na początek było tylko siedmioro. Później szkoła rozwinęła się do dwuklasowej w 1893 roku i do pięcioklasowej w 1899 roku, jednak w tym czasie budynek szkoły miał być w  złym stanie, co świadczyłoby o tym, że albo:
-W. Łaba pisze o innej szkole (o tym świadczyłyby nazwiska uczniów, które wymienia, oraz analiza dziejów szkolnictwa ukraińskiego na s. 17, gdy pisze o latach 1924-1934).
-Gmina nie wywiązała się ze złożonej obietnicy utrzymywania szkoły w dobrym stanie.
Kolejno autor opisuje rozwój szkoły, proporcje ilościowe uczniów deklarujących naukę w języku ojczystym oraz polskim. Dodaje także, że w 1787 roku założyć miano w Brzozdowcach osobną szkołę żydowską. (Ława, 1997: 18). Informacje te autor czerpie z historycznych archiwów lwowskich, do których odnośniki podaje w przypisach. Do  Ławy odnosi się także w swoim kalendarium historii Brzozdowiec Stanisław Horyń. Natomiast w książce R. Brzuchańskiego, napisanej w oparciu o wspomnienia Jana Burlikowskiego, pojawia się odwołanie do austrackiego rocznika statystycznego, wedle którego szkoła była pięcioklasowa w latach 1899-1923, a następnie była siedmioklasowa Brzuchański, 2003: 121). W tej książce można także przeczytać, że „Dwa budynki szkoły w Brzozdowcach wybudowano jeszcze za czasów austriackich. Na nowszym budynku, krytym blachą, znajdował się ganek z wieżyczką,w  której był dzwonek. (…) Oba budynki były murowane i wystarczająco obszerne na potrzeby szkolne. (…) Przy szkole znajdował się duży ogród warzywno-owocowy” (Brzuchański 2003: 123). Według niepublikowanych wspomnień Katarzyny z Dąbrowskich Berezowskiej (1919-2002) szkołę w Brzozdowcach miał budować m.in. jej dziadek, Filip Szymański (1854-1897), który był murarzem. Nie byłoby to do końca zgodne z informacją z „Gazety Lwowskiej”, ale też nie wiemy dokładnie, ile czasu upłynęło od uroczystej deklaracji do faktycznej budowy szkoły.

Zgłębiając temat zachowanych fotografii synagogi w Brzozdowcach odnaleźć można także interesujące materiały w zasobach Tel Aviv Museum of Art. W kolekcji muzeum znajdują się m.in. rysunki przekroju bóżnicy oraz fotografie, których daty nie podano, są jednak opisane np. jako „widok z południowego wschodu”. Pozwalają więc w pewnym stopniu zorientować się w układzie zabudowy otoczenia synagogi, zwłaszcza, że z innych ujęć wynika, że tuż za jej budynkiem płynął Wiśniowczyk. W wyniku wojennych zniszczeń, nic z tego urbanistycznego układu nie przetrwało do naszych czasów, o czym przekonać się można nawet zdalnie, oglądając dzisiejsze Brzozdowce za pomocą Google Street View.

Brullion pomierzonych włości w dobrach JW Franciszka y Kazimierza Rzewuskich pod dozorem JW grafa Czaki

Brullion pomierzonych włości w dobrach JW Franciszka y Kazimierza Rzewuskich pod dozorem JW grafa Czaki – z zasobów Cyfrowej Biblioteki Narodowej Polona.

W zasobach Cyfrowej Biblioteki Narodowej Polona pojawił się nowy materiał powiązany z Brzozdowcami – ręcznie wykonana mapa okolic, sporządzona przez kartografa działającego na zlecenie hrabiego Rzewuskiego. Mapa narysowana jest piórkiem i podmalowana kolorami, posiada opisy okolicy, zawiera nazwy lokalne i jest opatrzona legendą. Wedle tejże Brzozdowce są miasteczkiem mniejszym, sąsiedni Rozdół jest miasteczkiem większym, a znajdujące się w pobliżu: Hranki, Kuty, Podhorce, Turzanowce i Malechów są wsiami bez cerkwi. Między Brzozdowcami a Hrankami zaznaczona jest karczma.

Brullion pomierzonych włości w dobrach JW Franciszka y Kazimierza Rzewuskich pod dozorem JW grafa Czaki.

Brullion pomierzonych włości w dobrach JW Franciszka y Kazimierza Rzewuskich pod dozorem JW grafa Czaki – detal mapy z zasobów Cyfrowej Biblioteki Narodowej Polona.

Brzozdowce znajdują się w obrębie, okolonych na mapie kolorem żółtym, włości rozdolskich i brzozdowieckich. Mapa jest nie tylko interesująca od strony historycznej, ale też pięknie wykonana i dobrze zachowana – w detalu widać każde pociągnięcie pióra i pędzla.

Niemal w tym samym czasie ukazała się w Przemyślu książka Geografia albo dokładne opisanie królestw Galicyi i Lodomeryi, której autorem był Ewaryst Andrzej hr. Kuropatnicki. Jej drugie wydanie opublikowano we Lwowie przez Zakład Narodowy im Ossolińskich nakładem Wojciecha Manieckiego. W przedmowie wydawca wyjaśnia, iż mimo, że książka nie ma walorów naukowych, stanowi wartościowe źródło historyczne. W książce nie pada nazwa Brzozdowce, a z mniejszych miejscowości w ramach cyrkułu lwowskiego wymienione są na s. 78: Rozdół („Miasto domu Rzewuskich. Był tu kościół i klasztor Karmelitów trzewiczkowych”) i Chodorów („Tegoż domu, z pałacami oba miasta i kościołami”). Natomiast, jak pisze autor, „Cyrkuł ten obfituje. Przywozu różnego, nie rachując ile w sobie ma, obfituje w gips, kamień ciosowy, wapienny, łąki rozległe, pola urodzajne, glinę na cegły, stawy obszerne, piasek do muru, bekasy, ptastwo drobne i stawowe, w ogrody, sady i co tylko do życia być może potrzebnego” (Kuropatnicki, 1858, wyd. II, s. 78).

Oba te wysiłki „opisania świata” wskazują, jakimi sposobami próbowano porządkować wiedzę w II połowie XVIII wieku. Mapy szkicowane ręcznie i notatki czynione z potrzeby zebrania informacji o regionie były bliskie rzeczywistości, którą porządkowały – z rozmaitymi detalami, ciekawostkami i osobistym rysem autora.

Okładka książki "Historia i losy miasteczka Brzozdowce"Nakładem krakowskiego Wydawnictwa Salwator ukazała się książka „Historia i losy miasteczka Brzozdowce”, której autorem jest Stanisław Horyń. Książka ma charakter historyczny i wspomnieniowy; jest bogato ilustrowana archiwalnymi fotografiami ze zbiorów potomków brzozdowieckiej społeczności. Autor nie tylko opracował dzieje miasteczka, zebrał wiele ciekawych i mniej znanych faktów, ale także włączył do książki relacje dawnych mieszkańców Brzozdowiec. W ten sposób połączył spojrzenie historyczne z osobistym ujęciem tematu, który wraz z upływem czasu i nieuchronnym odchodzeniem starszego pokolenia, staje się coraz bardziej odległy. Dlatego tak wartościowe są próby zatrzymania tego, co bez zanotowania i udokumentowania przepadłoby i zostało zapomniane.

Książkę można nabyć przez portal aukcyjny Allegro, wpisując do wyszukiwarki hasło „Brzozdowce”.

Lektura ksiąg metrykalnych parafii brzozdowieckiej jest bardzo interesująca dla każdego, kto poszukuje ciekawostek genealogicznych i interesuje się historią Brzozdowiec i okolicy. Udostępnione na stronach AGAD skany ksiąg obejmują lata: 1835-1841, 1874 i 1903. Zapisy prowadzone są po łacinie, z różną dokładnością i nie zawsze czytelnym charakterem pisma, jednak znając typowe brzozdowieckie nazwiska, można się domyślać. Imiona podane są w brzmieniu łacińskim (np. Agnes – Agnieszka). Można próbować orientować się w koligacjach na podstawie informacji o tym, kto był świadkiem na czyim ślubie, albo kim byli rodzice chrzestni. Odnotowane są także nazwiska księży udzielających sakramentów, a przy zapisie narodzin znajduje się także nazwisko akuszerki, która odbierała poród. Pomocna w uzupełnieniu luk o narodzinach jest księga ślubów, w której czasem podane są daty narodzin państwa młodych, a także księga zgonów, gdzie niekiedy podana jest przyczyna śmierci. Możemy się więc dowiedzieć, że w roku 1874 wielu mieszkańców Brzozdowiec, w różnym wieku, zmarło na tyfus. Nie wiadomo, czy można to nazwać epidemią, ale większość zgonów wydaje się być spowodowana właśnie tą chorobą. Inną ciekawostką jest, pochodzący z 1903, zapis chrztu młodej Żydówki ze Złoczowa, która pół roku później poślubiła Polaka – tu potwierdziła się historia znana mi z rodzinnych przekazów ustnych, jednak Babcia nie znała nazwisk tych osób i nie pamiętała dokładnie, kiedy to było. Innym ciekawym wątkiem jest zmiana pisowni nazwisk w ciągu kilkudziesięciu lat obejmujących zapisy w księgach. Pojawiają się np. nazwiska: Wywiórski, Wewiórski, Wiewiórski, dotyczące prawdopodobnie tych samych rodzin, jak również: Freydenberg, Freudenberg i Freidenberg. Ogólnie zestaw brzozdowieckich nazwisk jest dość powtarzalny, co może trochę utrudniać odnalezienie własnych przodków, zwłaszcza z uwagi na luki w ciągłości zapisów. Najbardziej typowe nazwiska to (alfabetycznie): Berezowski, Bilicki, Bocheński, Burlikowski, Guga, Kłosowski, Kozłowski, Kulpa, Mendocha, Mroczkowski, Rodakiewicz, Struk, Szymański, Śliwak, Tatarewicz, Wesołowski, Wróblicki. Najbardziej popularne imiona dziewcząt urodzonych w III dekadzie XIX wieku to: Marianna i Rozalia. Śmiertelność dzieci była jednak, co typowe dla owych czasów, dość wysoka. Natomiast najbardziej długowiecznym mieszkańcem Brzozdowiec wydaje się być zmarły w roku 1838 stuletni Błażej Berezowski.

%d bloggers like this: