001_kochawina

Kościół w Kochawinie w sierpniu 2019 r.

Powodem odwiedzenia Kochawiny w sierpniu 2019 roku była przede wszystkim archiwalna fotografia ze zbiorów rodzinnych autorki strony. Upamiętnia ona brzozdowiecką pielgrzymkę do sanktuarium w Kochawinie, która odbyła się 85 lat temu – w czwartek 17 maja 1934 roku. Dzięki opisowi sporządzonemu przez Katarzynę z Dąbrowskich Berezowską, można rozpoznać przynajmniej kilka osób. Są to m.in.:

  • Jadwiga Freidenberg (w pierwszym rzędzie, pierwsza od lewej, w narzuconej marynarce).
  • Janina Wilusz (obok, druga od lewej).
  • Katarzyna Dąbrowska, lat 15 (w pierwszym rzędzie 4 od lewej, w berecie, z długimi włosami).
  • Jan Rauth (chłopiec w pierwszym rzędzie w środku, w białym wykładanym kołnierzyku).
  • Jan Gustkowicz (z prawej strony, z brzegu, w piątym rzędzie)
11

Pamiątka z brzozdowieckiej pielgrzymki do Kochawiny 17 maja 1934 r.

Może ktoś z czytelników rozpozna jeszcze jakieś osoby?

004_kochawina

Miejsce, w którym wykonano fotografię, po 85 latach – w sierpniu 2019 r.

Z prasy lwowskiej z tegoż dnia dowiedzieć się można, że w maju 1934 po pięciu tygodniach suchej i wyjątkowo ciepłej, wręcz upalnej pogody, 15 maja spadł deszcz, a nad Lwowem przeszła burza. Na 17 maja prognozowano pogodę chłodną i pochmurną, z lokalnymi opadami. Może to tłumaczyć cieplejsze okrycia pielgrzymów mimo słonecznego dnia, choć powodem mogła być także wczesna pora wyruszenia z Brzozdowiec. Nie wiadomo, czy pielgrzymi brzozdowieccy nocowali wówczas w Kochawinie oraz jaką dokładnie trasę przemierzyli, lecz do pokonania mieli przynajmniej 15 km w jedną stronę (w linii prostej).

kochawina_pocztowka_1909

Pocztówka ze zbiorów autorki strony

Sanktuarium, do którego zmierzali było już wówczas popularnym od lat celem pielgrzymek, zwanym „Jasną Górą Ziemi Lwowskiej”. W zespole budowli sanktuarium dominował okazały kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, zbudowany w stylu neoromańskim w latach 1868-1894. Jego wnętrze ozdobione zostało w latach 1928-29 modernistycznymi freskami pędzla Juliana Krupskiego[1]. Malowidła te częściowo zachowały się do dzisiaj. Najważniejszym był jednak obraz, znajdujący się w ołtarzu głównym.

 

kochawina_oltarz_nawa_glowna

Widok ołtarza przed 1912 r. – reprodukcja z książki ks. M. Czermińskiego T.J.

 

Historia kultu obrazu zaczyna się od wydarzenia, jakie przytrafiło się dziedziczce pobliskiej Rudy, Annie Wojankowskiej podczas podróży zaprzęgiem konnym do Żydaczowa w roku 1646. Modląc się o przezwyciężenie nagłych trudności w czasie podróży, miała spostrzec obraz przedstawiający Matkę Boską z Dzieciątkiem, zawieszony na dębie.

001_cud_kochawinski

Pocztówka z Kochawiny ze zbiorów Archiwum Polona Biblioteki Narodowej

Scenę tę przedstawiono na gobelinie, który posłużył za motyw reprodukowany później m.in. na pocztówkach[2]. Datowanie i autorstwo obrazu nie jest więc możliwe do ustalenia. W wydanych na temat Kochawiny broszurach wymienione są cuda, jakie miały dokonać się z jego udziałem, a ich treść przekazują w formie wierszowanej także hymny, które zapewne śpiewano podczas nabożeństw. Ich treść przedrukowana została w broszurze Fortunata Szymanieckiego Upominek z Kochawiny wydanej już w 1863 nakładem lwowskiego Ossolineum. Sprzedaż tej publikacji miała zasilić budżet przedłużającej się budowy kościoła.

78647239

Reprodukcja z książki ks. M. Czermińskiego

Na miejscu znalezienia obrazu istniała bowiem pierwotnie, t.j. od 1680 roku, kaplica ufundowana przez wojewodzinę kijowską Teresę z Zawadzkich Wychowską, odnowiona w roku 1888. Natomiast stary, drewniany kościół ufundowany przez dziedzica Rudy Konstantego Wychowskiego znajdował się w Kochawinie od początków wieku XVIII i został rozebrany w roku 1898. W książce Jerzego Kowalczyka Świątynie późnobarokowe na Kresach można przeczytać, że „W kościele odpustowym w Kochawinie z 1742 r. ściany boczne były pobite gontami, ale fasada musiała być otynkowana i została pokryta bogatą polichromią w 1777 r. (…) W trójstrefowym szczycie u dołu umieszczono widok kościoła i kapliczki na drzewie z cudownym obrazem NMP, adorowanej przez wiernych”[3].

kochawina_dawny_kosciol_do 1896

Reprodukcja z książki ks. M. Czermińskiego T.J.

Napoleon_Orda_Hnizdyczów

Kościół w Kochawinie na rysunku Napoleona Ordy, Wikipedia (domena publiczna)

Budowa kościoła nowego, murowanego trwała od ok. 1868 i do 1882 postępowała wolno z uwagi na różne trudności. Został on konsekrowany 1 września 1894. Na fotografii z tego wydarzenia widać obie budowle.

78647291

Reprodukcja z książki ks. M. Czermińskiego T.J.

kochawina_procesja_1894

Reprodukcja z książki ks. M. Czermińskiego T.J.

Sanktuarium w Kochawinie rozwinęło się bowiem dopiero dzięki staraniom proboszcza ks. Jana Trzopińskiego (1855-1931), który pracował tam w latach 1898-1931[4]. Dokończył on rozpoczętą wcześniej przez ks. Eugeniusza Pietruskiego i zawieszoną, budowę kościoła, wyremontował plebanię, zbudował kaplicę na miejscu znalezienia obrazu, a dla pielgrzymów przygotował nie tylko dom noclegowy, a nawet salę widowiskową. Ks. Trzopiński propagował także wiedzę o Kochawinie, zapraszając hierarchów Kościoła na uroczystości, publikując broszury i artykuły prasowe, a także układając nowennę wydaną drukiem już w 1896. Dbał również o estetykę sanktuarium, którego budowle sakralne były utrzymane w popularnych wówczas stylach neoromańskim i neogotyckim, a teren obsadzony był drzewami, których cień miał dawać wytchnienie licznym pielgrzymom. Sprzedawano także pocztówki z widokiem kochawińskiego kościoła i wizerunkiem obrazu oraz pamiątkowe broszury, z których dochód miał przyczynić się do rozwoju sanktuarium.

kochawina_1894

Kościół w Kochawinie, 1894. Reprodukcja z książki M. Czermińskiego T.J.

005_kochawina

Kościół w Kochawinie w sierpniu 2019 r. – restauracja budowli wciąż trwa

Historię sanktuarium opisał szczegółowo w książce Kochawina w przeszłości i dobie obecnej, jezuita, ks. Marcin Czermiński[5] zaproszony do tego przedsięwzięcia przez kochawińskiego proboszcza ks. Jana Trzopińskiego „z okazyi koronacyi obrazu Matki Boskiej” zaplanowanej na 15 sierpnia 1912 roku. Na koronację zaproszono licznych gości, w tym także arcybiskupów obrządku ormiańskiego i greckokatolickiego. Ciekawostką jest, że uroczystą mszę tego dnia koncelebrował ks. Joachim Motykiewicz, dziekan z Brzozdowiec (Czermiński 1912, s. 42). Nie wiadomo, czy zachowały się fotografie z tego doniosłego wydarzenia, jednak z wydanej na tę właśnie okazję książki Czermińskiego dowiedzieć się można wiele o tle historycznym, związanym z kultem obrazu, który był celem pielgrzymek do sanktuarium. Cenne są także ilustracje, ukazujące wnętrze kościoła, zanim zostało ozdobione do dziś zachowanymi freskami oraz dokumentujące życie sanktuarium; zarówno odświętne, jak i codzienne. Na terenie sanktuarium znajdował się bowiem m.in. dom pielgrzyma, a także sierociniec dla dziewcząt prowadzony przez Siostry Służebniczki.

kochawina_ks_trzopinski

Reprodukcja z książki ks. M. Czermińskiego T.J.

Większość zabudowań (plebania, dom gościnno-rekolekcyjny, sierociniec zbudowany w latach 1898-1902, kaplica zbudowana na miejscu znalezienia obrazu w latach 1901-1903) zachowała się do dnia dzisiejszego. Na teren kompleksu wchodzi się przez okazałą, neogotycką, murowaną bramę.

kochawina_kaplica

Reprodukcja z książki ks. M. Czermińskiego T.J.

kochawina_dom_goscinny

Dom gościnny w Kochawinie – pocztówka ze zbiorów autorki strony

Dziś sanktuarium w Kochawinie i sylwetka ks. Jana Trzopińskiego są opisane w Wikipedii. Informacje o sanktuarium znaleźć można także w przewodniku krajoznawczo-historycznym Grzegorza Rąkowskiego Ukraińskie Karpaty i Podkarpacie, część zachodnia.

003_kochawina

Odnowiona fasada kościoła w Kochawinie – w sierpniu 2019 r.

002_kochawina

Kościół w Kochawinie – detal wieży – w sierpniu 2019 r.

kochawina3

Obrazek pamiątkowy, Gliwice, 1974. Ze zbiorów autorki strony

Obecnie oryginał obrazu z Kochawiny znajduje się w parafii Matki Boskiej Kochawińskiej w Gliwicach, w sanktuarium zaś, pozostającym pod opieką greckokatolickich redemptorystów ze Stryja jako parafia św. Gerarda, znajduje się jedna z jego kopii. Kilka pozostałych kopii znajduje się w Polsce. Współczesna Kochawina jest częścią liczącego ponad 4 tys. mieszkańców Hnizdyczowa.

 

[1] Julian Krupski (1871-1954) był artystą malarzem, autorem wielu polichromii w kościołach Małopolski i Podkarpacia.

[2] Gobelin ten był pierwotnie wykonany na srebrnej kanwie, zastąpionej po renowacji w Paryżu, zleconej przez ks. Trzopińskiego, kanwą płócienną. Był zawieszony w nawie głównej kościoła (Czermiński 1912, s. 15).

[3] J. Kowalczyk, Świątynie późnobarokowe na Kresach, Wyd. IS PAN, Przemyskie Centrum Kultury i Nauki, Warszawa 2006, s. 62.

 

[4] W latach 1896-1898 ks. Jan Trzopiński pełnił funkcje wikarego przy proboszczu parafii kochawińskiej ks. Eugeniuszu Pietruskim.

[5] Ks. Marcin Czermiński T.J. (1860-1931), jezuita, był misjologiem i hagiografem, autorem wielu publikacji misyjno-krajoznawczych, m.in.  Szkice cywilizacyi Afryki południowej (1890), Szkice z Indyj (1891), Albania: zarysy etnograficzne, kulturalne i religijne (1893), W Dalmacyi i Czarnogórze (1896), Kolonie polskie w Bośni (1903), Wyprawa na Patmos, Efez i Kretę w 1899 r. i 1903 r. (1904), Na górze Athos wśród mniszej republiki (1908). Napisał także książki, w których kreślił sylwetki misjonarzy, m.in. O. Jana Beyzyma, bł. Andrzeja Boboli i in. Większość publikacji tego autora jest dostępna w Archiwum Polona Biblioteki Narodowej.

Reklamy
%d blogerów lubi to: