Wszystkim czytelnikom tego bloga, zainteresowanym Brzozdowcami i tematyką kresową, składam serdeczne życzenia wielkanocne, ilustrowane pocztówką sprzed stu lat:

00010

Pocztówka z zasobów Biblioteki Narodowej – Archiwum Polona.

W zasobach archiwum Polona Biblioteki Narodowej znaleźć można publikacje prasowe z XIX wieku, w których Brzozdowce są wzmiankowane. Niekiedy informacje te są interesujące, jak zapowiedź wzniesienia szkoły, którą warto zacytować. „Gazeta Lwowska” w zasobach Archiwum Polona nr 13 z wtorku 18 stycznia 1859 donosi (pisownia oryginalna) :
” Monarchya Austryacka, rzecz urzędowa.
Gmina miasteczka Brzozdowce, w obwodzie Brzeżańskim postanowiła w pamięć urodzin najdostojniejszego Następcy tronu w czasie pobytu Jego Excelencyi Namiestnika w Brzozdowcach, wyposażyć trywialną szkołę wspólną rzeczonej gminie wiejskiej i włościańskim gminom Hranki, Kuty i Podhorce.
Na utrzymanie nauczyciela i opędzenie wydatków na sprzęty i posługę szkolną przeznaczono następujące składki:
I. Chrześciańska miejscowa gmina Brzozdowce roczną komunalną składkę w kwocie 150 zł.
II. Chreściańskie gminy włości Hranki i Kut roczną składkę w kwocie 70 zł.
III. Chrześciańska gmina włości Podhorce roczną składkę w kwocie 18 zł.
IV. Żydowski kahał Brzozdowiecki roczną składkę w kwocie 22 zł.
Następnie za przyzwoleniem c.k. Namiestnictwa zobowiązała się jako władza administracyjna fundacyi ubogich i sierot hrabi Skarbka dyrekcya dóbr fundacyjnych Brzozdowce
a) Na założenie fundamentów na mający się wystawić z twardego materyału budynek szkolny i pomieszkanie nauczyciela zaasygnować gminom bezpłatnie potrzebny materyał kamienny;
b) Opłacić cegielników i dodać bezpłatnie tak grunt jako też drzewo na wypalenie 35.000 cegieł;
c) Zaasygnować bezpłatnie materiał drewniany na wiązanie dachy;
d) W dobrach Smorze kazać przygotować 20.000 gontów na pokrycie tej szkoły;
e) W tym samym zamiarze kazać przysposobyć 240 n.a. meców wapna w Brzozdowcach;
f) Od dnia otworzenia szkoły wydawać bezpłatnie sześć n.a. sągów krąglakó tak długo na opał szkoły, pokąd nie będzie założony instytut ubogich w Drohowyżu.
Kahał żydowski w Brzozdowcach przyrzekł także przyczynić się do budowy tej szkoły kwotą 20 złr. m.k. raz na zawsze.
Nareście obowiązały się chrześcijańskie gminy za pomocą składek przeznaczonych przez dyrekcyę dóbr i tamtejszy kahał żydowski wystawić na przyszły rok z twardego materyału budynek szkolny, w którym znajdować się będzie także pomieszkanie
nauczyciela, na oddanym już przez komisyę funcuszowi szkolnemu i leżącym pod top. l. 154 i 155 a w protokole dokładnie określonym gruncie ogrodowym w objętości 1 morga 48 sążni kwadratowych, i założyć także szkółkę drzew przy tej szkole;
następnie własnym kosztem wydobywać wszelki materyał w kamieniołomie i zwieźć, nakoniec tak budynek szkolny, jak i pomieszkanie nauczyciela utrzymywać zawsze w dobrym stanie, posprawiać i dokupywać porządki szkolne, zrąbać w lesie i zwieźć drzewo na opał szkolny.
Okazaną temi składkami pożyteczną usilność ku podniesieniu elementarnej nauki ludu podaje c.k. Namiestnictwo z zasłużonem uznaniem do wiadomości publicznej.”

01790

„Gazeta Lwowska” z 18 stycznia 1859 w zasobach Biblioteki Narodowej

 

Natomiast Wasyl Ława w wydanej w 1997 we Lwowie,  w języku ukraińskim, broszurze „Historia wsi Brzozdowce od najdawniejszych czasów do 1939 roku”, pisze na s. 16, iż rusińska szkoła w Brzozdowcach istniała przynajmniej od 1824 roku, gdy miała być założona przy parafii, nie posiadała jednak odrębnego budynku. Opiekę nad szkołą sprawował paroch (proboszcz obrządku greckokatolickiego) Łopuszański, a uczniów, w wieku 7-12 lat, na początek było tylko siedmioro. Później szkoła rozwinęła się do dwuklasowej w 1893 roku i do pięcioklasowej w 1899 roku, jednak w tym czasie budynek szkoły miał być w  złym stanie, co świadczyłoby o tym, że albo:
-W. Łaba pisze o innej szkole (o tym świadczyłyby nazwiska uczniów, które wymienia, oraz analiza dziejów szkolnictwa ukraińskiego na s. 17, gdy pisze o latach 1924-1934).
-Gmina nie wywiązała się ze złożonej obietnicy utrzymywania szkoły w dobrym stanie.
Kolejno autor opisuje rozwój szkoły, proporcje ilościowe uczniów deklarujących naukę w języku ojczystym oraz polskim. Dodaje także, że w 1787 roku założyć miano w Brzozdowcach osobną szkołę żydowską. (Ława, 1997: 18). Informacje te autor czerpie z historycznych archiwów lwowskich, do których odnośniki podaje w przypisach. Do  Ławy odnosi się także w swoim kalendarium historii Brzozdowiec Stanisław Horyń. Natomiast w książce R. Brzuchańskiego, napisanej w oparciu o wspomnienia Jana Burlikowskiego, pojawia się odwołanie do austrackiego rocznika statystycznego, wedle którego szkoła była pięcioklasowa w latach 1899-1923, a następnie była siedmioklasowa Brzuchański, 2003: 121). W tej książce można także przeczytać, że „Dwa budynki szkoły w Brzozdowcach wybudowano jeszcze za czasów austriackich. Na nowszym budynku, krytym blachą, znajdował się ganek z wieżyczką,w  której był dzwonek. (…) Oba budynki były murowane i wystarczająco obszerne na potrzeby szkolne. (…) Przy szkole znajdował się duży ogród warzywno-owocowy” (Brzuchański 2003: 123). Według niepublikowanych wspomnień Katarzyny z Dąbrowskich Berezowskiej (1919-2002) szkołę w Brzozdowcach miał budować m.in. jej dziadek, Filip Szymański (1854-1897), który był murarzem. Nie byłoby to do końca zgodne z informacją z „Gazety Lwowskiej”, ale też nie wiemy dokładnie, ile czasu upłynęło od uroczystej deklaracji do faktycznej budowy szkoły.

Zgłębiając temat zachowanych fotografii synagogi w Brzozdowcach odnaleźć można także interesujące materiały w zasobach Tel Aviv Museum of Art. W kolekcji muzeum znajdują się m.in. rysunki przekroju bóżnicy oraz fotografie, których daty nie podano, są jednak opisane np. jako „widok z południowego wschodu”. Pozwalają więc w pewnym stopniu zorientować się w układzie zabudowy otoczenia synagogi, zwłaszcza, że z innych ujęć wynika, że tuż za jej budynkiem płynął Wiśniowczyk. W wyniku wojennych zniszczeń, nic z tego urbanistycznego układu nie przetrwało do naszych czasów, o czym przekonać się można nawet zdalnie, oglądając dzisiejsze Brzozdowce za pomocą Google Street View.

Kiedy przed kilkoma laty zainteresował mnie wybór brzozdowieckiej synagogi na motyw prac amerykańskiego malarza Franka Stelli, nie mogłam przypuszczać, że prace te będzie można zobaczyć w Polsce. Nadarza się taka okazja, ponieważ warszawskie Muzeum Historii Żydów Polin organizuje wystawę „Frank Stella i synagogi dawnej Polski”. W dniu jej otwarcia, 19 lutego 2016, odbędzie się także spotkanie z artystą. Jak można dowiedzieć się z opisu wystawy, malarza zainspirował album Kazimierza i Marii Piechotków, gromadzący przedwojenne fotografie drewnianych synagog. To z tej książki czerpiemy wiedzę o wyglądzie brzozdowieckiej bóżnicy, na której temat jest niewiele informacji i fotografii.  Prezentację prac Stelli uzupełnią także archiwalne fotografie i plany. Wystawę będzie można oglądać w Muzeum Polin do 20 czerwca.

W wydanym przez Arkady Leksykonie zabytków architektury Kresów południowo-wschodnich (2014), którego autorami są Magda i Mirek Osip-Pokrywka, na stronie 197 znajduje się hasło poświęcone Brzozdowcom. To dobrze, choć niestety, do treści hasła wkradł się błąd, prawdopodobnie powielony z opracowania J. Kowalczyka, czytamy bowiem o obrazie „Jezusa Brzozdowickiego” [sic!]. W leksykonie nie ma spisu literatury, więc pochodzenia błędu nie można ustalić z całą pewnością. Mimo to, album jest wart przejrzenia: materiał ilustracyjny jest dość bogaty, opisy, choć trudno zweryfikować ich poprawność, wydają się pożyteczne.

Korzystając z zasobów Archiwum Polona, gdzie można znaleźć nawet stuletnie pocztówki o tematyce nam bliskiej oraz okolicznościowe, składam czytelnikom niniejszej strony serdeczne życzenia wszelkiej pomyślności w nowym roku, dziękując jednocześnie za uwagi, wsparcie oraz inspiracje. lwow_nowyrok

Brullion pomierzonych włości w dobrach JW Franciszka y Kazimierza Rzewuskich pod dozorem JW grafa Czaki

Brullion pomierzonych włości w dobrach JW Franciszka y Kazimierza Rzewuskich pod dozorem JW grafa Czaki – z zasobów Cyfrowej Biblioteki Narodowej Polona.

W zasobach Cyfrowej Biblioteki Narodowej Polona pojawił się nowy materiał powiązany z Brzozdowcami – ręcznie wykonana mapa okolic, sporządzona przez kartografa działającego na zlecenie hrabiego Rzewuskiego. Mapa narysowana jest piórkiem i podmalowana kolorami, posiada opisy okolicy, zawiera nazwy lokalne i jest opatrzona legendą. Wedle tejże Brzozdowce są miasteczkiem mniejszym, sąsiedni Rozdół jest miasteczkiem większym, a znajdujące się w pobliżu: Hranki, Kuty, Podborce, Turzanowce i Malechów są wsiami bez cerkwi. Między Brzozdowcami a Hrankami zaznaczona jest karczma.

Brullion pomierzonych włości w dobrach JW Franciszka y Kazimierza Rzewuskich pod dozorem JW grafa Czaki.

Brullion pomierzonych włości w dobrach JW Franciszka y Kazimierza Rzewuskich pod dozorem JW grafa Czaki – detal mapy z zasobów Cyfrowej Biblioteki Narodowej Polona.

Brzozdowce znajdują się w obrębie, okolonych na mapie kolorem żółtym, włości rozdolskich i brzozdowieckich. Mapa jest nie tylko interesująca od strony historycznej, ale też pięknie wykonana i dobrze zachowana – w detalu widać każde pociągnięcie pióra i pędzla.

Niemal w tym samym czasie ukazała się w Przemyślu książka „Geografia albo dokładne opisanie królestw Galicyi i Lodomeryi”, której autorem był Ewaryst Andrzej hr. Kuropatnicki. Jej drugie wydanie opublikowano we Lwowie przez Zakład Narodowy im Ossolińskich nakładem Wojciecha Manieckiego. W przedmowie wydawca wyjaśnia, iż mimo, że książka nie ma walorów naukowych, stanowi wartościowe źródło historyczne. W książce nie pada nazwa Brzozdowce, a z mniejszych miejscowości w ramach cyrkułu lwowskiego wymienione są na s. 78: Rozdół („Miasto domu Rzewuskich. Był tu kościół i klasztor Karmelitów trzewiczkowych”) i Chodorów („Tegoż domu, z pałacami oba miasta i kościołami”). Natomiast, jak pisze autor, „Cyrkuł ten obfituje. Przywozu różnego, nie rachując ile w sobie ma, obfituje w gips, kamień ciosowy, wapienny, łąki rozległe, pola urodzajne, glinę na cegły, stawy obszerne, piasek do muru, bekasy, ptastwo drobne i stawowe, w ogrody, sady i co tylko do życia być może potrzebnego” (Kuropatnicki, 1858, wyd. II, s. 78).

Oba te wysiłki „opisania świata” wskazują, jakimi sposobami próbowano porządkować wiedzę w II połowie XVIII wieku. Mapy szkicowane ręcznie i notatki czynione z potrzeby zebrania informacji o regionie były bliskie rzeczywistości, którą porządkowały – z rozmaitymi detalami, ciekawostkami i osobistym rysem autora.

Okładka książki "Historia i losy miasteczka Brzozdowce"Nakładem krakowskiego Wydawnictwa Salwator ukazała się książka „Historia i losy miasteczka Brzozdowce”, której autorem jest Stanisław Horyń. Książka ma charakter historyczny i wspomnieniowy; jest bogato ilustrowana archiwalnymi fotografiami ze zbiorów potomków brzozdowieckiej społeczności. Autor nie tylko opracował dzieje miasteczka, zebrał wiele ciekawych i mniej znanych faktów, ale także włączył do książki relacje dawnych mieszkańców Brzozdowiec. W ten sposób połączył spojrzenie historyczne z osobistym ujęciem tematu, który wraz z upływem czasu i nieuchronnym odchodzeniem starszego pokolenia, staje się coraz bardziej odległy. Dlatego tak wartościowe są próby zatrzymania tego, co bez zanotowania i udokumentowania przepadłoby i zostało zapomniane.

Książkę można nabyć przez portal aukcyjny Allegro, wpisując do wyszukiwarki hasło „Brzozdowce”.

Na aukcjach internetowych Allegro pojawiły się listy wysyłane z Brzozdowiec do Lwowa i Mikołajowa oraz kierowane w drugą stronę, z lat 1831, 1832 i 1835. Listy są pisane po łacinie i najprawdopodobniej jest to korespondencja kościelna.

W archiwum Biblioteki Cyfrowej KUL przejrzeć można znaną już częściowo czytelnikom tej strony broszurkę o cudach Wiadomość o obrazie Jezusa Ukrzyżowanego cudami słynącego w kościele Brzozdowieckim oraz opisanie łask i cudów tamże zdziałanych, zredagowaną przez Waleriana Mrowińskiego a wydaną nakładem księdza Joachima Motykiewicza w 1886 roku.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 57 obserwujących.

%d bloggers like this: