Drodzy Czytelnicy strony o Brzozdowcach. Licząc na Waszą pomoc zamieszczam komunikat przesłany przez P. Stanisława Zagórskiego, poszukującego informacji o swojej rodzinie:

„Zwracam się  z prośbą do dawnych brzozdowian zamieszkujących Pomorze Zachodnie z prośbą o jakiekolwiek informacje na temat rodziny Zagórskich zamieszkujących Brzozdowce numer domu 7.
  • Roman Zagórski   – urodzony 20.01.1928 r w Hrankach, syn Jana i Marii z domu Bocheńska,
  • Czesław Zagórski – urodzony 29.07.1926 r. w Brzozdowcach, syn Jana Zagórskiego i Marii, Reginy z domu Horyń, córki Grzegorza i Apolonii z domu Guga,
  • Jan Zagórski – urodzony we wsi Hranki, syn Józefa i Apolonii z domu Śliwak,
  • Maria, Regina Zagórska z domu Horyń – pierwsza żona Jana Zagórskiego,
  • Maria Zagórska z domu Bocheńska – druga żona Jana Zagórskiego; zmarła z głodu,
  • Emilia Horyń – sąsiadka mieszkała cztery domy od Zagórskich,
  • Katarzyna Rewer – sąsiadka.
 Najbardziej jednak proszę o jakiekolwiek informacje na temat Czesława Zagórskiego, którego losy nie są znane. Z opowiadań mojego ojca (Romana Zagórskiego) wynika, że w 1942 roku w Brzozdowcach zaczęły się przymusowe wywózki na roboty do Niemiec. Na jesieni 1942  w jednym z transportów znalazł się mój wujek Czesław Zagórski wraz z kolegami: Piotrem Nebesnym i Januszem Delinowskim. Ostatnia wiadomość od Czesława Zagórskiego nadeszła z okolic Berlina w której pisał, że pracuje u jakiegoś gospodarza Bruno Dominika. Potem ślad się urwał.
Czy są może znane komuś z dawnych brzozdowian fakty związane z wywózką w 1942 roku?  Czy żyją może jeszcze osoby które przeżyły tę wywózkę? Jeszcze raz z góry dziękuję za jakiekolwiek informacje.
Mój ojciec zmarł w 2008 roku nigdy nie dowiedziawszy się jakie były losy jego brata.
Stanisław Zagórski”

jan_zagorski

Jan Zagórski

roman_zagorski

Roman Zagórski

zagorska-maria-geb-bochenska

Maria z Bocheńskich Zagórska

Czesław Zagórski

Czesław Zagórski

Wskutek zmian w usługach Picasa dostarczanych przez Google, przez jakiś czas niedostępne były galerie zdjęć powiązane ze stroną. Przepraszam za utrudnienia i dziękuję panu Stanisławowi Horyniowi za informację o problemie i pomoc w odzyskaniu dostępu do materiału zdjęciowego. Na razie archiwum galerii znajduje się tutaj. Stopniowo będzie ona przenoszona w pewniejsze miejsce.

brzozdowce_pocztowka

W kolekcji autorki strony znalazła się nowa, archiwalna pocztówka z Brzozdowiec ze stemplem poczty austrowęgierskiej datowanym na – prawdopodobnie – 15 września 1911. Na pięciohalerzowym, zielonym znaczku z wizerunkiem cesarza Franciszka Józefa widnieje data 1908 (zapewne data emisji znaczka). Pocztówka była „do nabycza” (pisownia oryginalna) w sklepie Saula Boreka, jak dotychczas jedynego znanego mi wydawcy kart pocztowych z Brzozdowiec sprzed I Wojny Światowej.  To każe zadać pytanie, kim właściwie był kupiec „handlu towarów mieszanych w Brzozdowcach”? Czy sam wykonał zdjęcia, czy też zamówił ujęcia Brzozdowiec u zawodowego fotografa? Ta druga możliwość jest bardziej prawdopodobna, zwłaszcza, że w prawym dolnym rogu pocztówki widać liczbę 4192, co może być numerem kliszy.

brzozdowce_pocztowka1

Gdzie drukowano pocztówki i w jakim nakładzie? Można przypuszczać, że był on niemały, skoro pocztówki służyły do niemal codziennej komunikacji. Ta została wysłana do panny Maryi Kluzowiczówny w Bóbrce, a serdeczne pozdrowienia napisane kopiowym ołówkiem podpisali, m.in. Halka, Michałyńcia i cztery inne osoby o nieczytelnych dla mnie podpisach. Ślad ołówka po 106 z górą latach jest wciąż widoczny na awersie, opisanym” „Pozdrowienie z BRZOZDOWIEC. – Ogólny widok.” Pocztówka przedstawia widok Brzozdowiec ujęty nieco z góry, jakby z balkonu nad wejściem do kościoła, albo z podwyższenia terenu, na którym kościół jest posadowiony.

Na pierwszym planie widać drogę gruntową przecinającą centrum miasteczka i pnącą się ku górze, przez wzniesienie terenu i dalej zmierzającą do Chodorowa. Na drodze widoczna jest dwukółka zaprzężona w dwa konie, powożona przez postać w kapeluszu. Za  powozem, który z lewej strony mija odwrócona plecami dziewczyna,  przystanęli trzej chłopcy w ciemnych ubraniach i kapeluszach. Poza drogą widać wąsatego mężczyznę w ciemnym ubraniu, białej koszuli i także w kapeluszu. Zarówno chłopcy, jak i mężczyzna wydają się patrzeć w stronę fotografa. Może towarzyszyli mu przy wykonywaniu innych ujęć? Z pewnością był to jednak widok niecodzienny.

brzozdowce_pocztowka_detal1

Za tą grupą, po lewej stronie kadru, wzdłuż parkanu, widać stadko gęsi. Na dalszym planie uważne oko dostrzec może kilka prosiąt. Jeszcze dalej jedzie kolejny wóz, a dalszy – chyba wypełniony sianem – stoi przed białym budynkiem widocznym w środku kadru. Widoczna jest także latarnia oświetlająca teren, który i dziś jest trawiastym placem. Po prawej stronie widać, zasłonięty nieco drzewem, budynek dawnej szkoły, a przed jego ogrodzeniem przynajmniej dwie kobiety w chustkach. Na dalszym planie w tym samym kierunku – cerkiew, będąca wówczas stosunkowo nową budowlą. Za szkołą, bliżej centrum widoczna jest także zadaszona studnia lub figura bądź krzyż.

W centrum miasteczka widać grupę ludzi, a dalej piętrowy dom z podcieniami. Jest to część nieistniejącej dziś zabudowy rynku. Nie widać żydowskiej bóżnicy, lecz na widocznym w oddali wale znajduje się ogrodzony obszar – być może to kirkut.

Pocztówkę zakupiono w antykwariacie w Gliwicach.  Jej skan wkrótce zostanie umieszczony także w galerii, po jej przywróceniu, ponieważ obecnie z uwagi na zmiany w przechowywaniu zdjęć w galeriach Google, linki są nieaktywne.

 

 

 

 

 

Edward Polański  urodził się 02.03.1932 roku w Brzozdowcach. Po wojnie rodzina Polańskich jako wysiedleńcy przenosi się do Tarnowa. W Tarnowie, podążając śladami starszego brata Kazimierza, Edward kończy liceum ogólnokształcące, a następnie rozpoczyna studia na Uniwersytecie Jagiellońskim i tam w roku 1956 otrzymuje tytuł magistra na podstawie m. in. pracy magisterskiej pt. „Twórczość komediopisarska Kazimierza Zalewskiego”, pisanej pod opieką naukową Henryka Markiewicza. Po studiach podejmuje pracę jako nauczyciel w liceach Krosna Odrzańskiego a następnie Katowic. W roku 1961 uzyskuje asystenturę w Katedrze Metodyki Literatury i Języka Polskiego Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Katowicach. Po ośmiu latach katowicka WSP stała się Uniwersytetem Śląskim, a Edward Polański jego doktorem i adiunktem w następstwie obrony rozprawy „Badania nad ortografią uczniów szkół średnich (stan, typologia błędów, przyczyny ich powstawania oraz sposoby zapobiegania)”. Rozprawa uhonorowana została Nagrodą Ministra Oświaty i Szkolnictwa Wyższego. Kolejne stopnie naukowe: po doktoracie w 1969 roku przez habilitację w 1978 roku po profesurę tytularną w 1988 roku i profesurę zwyczajną w 1992 roku. W katowickiej uczelni przepracował nieprzerwanie 47 lat, bo po przejściu na emeryturę w 2002 roku, został zatrudniony na czas określony do roku 2008. Dodatkowo w 2002 roku podjął pracę na stanowisku profesora zwyczajnego w Górnośląskiej Szkole Pedagogicznej w Mysłowicach, gdzie pracował do 2012 roku.

Dorobek twórczy profesora Edwarda Polańskiego jest bardzo obfity. Obejmuje ponad dwieście publikacji po doktoracie, w tym kilkadziesiąt wydawnictw zwartych jego autorstwa lub współautorstwa. Niektóre z nich liczą ponad tysiąc stron. Równie imponująco jak objętość publikacji przedstawiają się nakłady słowników jego autorstwa lub współautorstwa. Jest autorem m. in. „Słownika ortograficznego z regułami pisowni i interpunkcji”, Warszawa 2001, „Wielkiego słownika ortograficznego PWN”, Warszawa 2003, (opracowanie zasad pisowni i  interpunkcji; współautorstwo haseł i redakcja naukowa) i wielu, wielu innych.

Wielkim wkładem Edwarda Polańskiego w rozwój środowiska naukowego w skali krajowej i regionalnej jest wypromowanie dziesięciorga doktorów i setek magistrów, a także recenzowanie kilkudziesięciu rozpraw doktorskich i habilitacyjnych.

Znana jest jego aktywność w zakresie popularyzacji znajomości ortografii, a w szczególności udział w Ogólnopolskim Dyktandzie zainicjowanym w 1987 roku przez Polskie Radio Katowice oraz w telewizyjnych  Zabawach językiem polskim. Profesor  bywał tam członkiem jury i autorem tekstów. W Ogólnopolskim Dyktandzie  był niezrównany jako autor krótkich, arcytrudnych tekstów, mających w dogrywkach wyłonić mistrza spośród dwóch czy trzech finalistów.

     Na podstawie wydawnictwa Uniwersytetu Śląskiego „Edward Polański odnowienie doktoratu”, Katowice 2015, opracował Stanisław Burlikowski w lutym 2017 roku.

 

%d blogerów lubi to: