Ze wspomnień Jana Burlikowskiego: Okres Wielkiego Postu

13/04/2014

Już na trzy niedziele przed Popielcem, Kościół zapowiadał zbliżanie się Wielkiego Postu. Wskazywały na to szaty liturgiczne koloru fioletowego. Pierwsza niedziela nazywała się Starozapustna, druga Mięsopustna, trzecia Zapustna.

Zapusty trwały czasem i trzy dni. W niedzielę, poniedziałek i wtorek różne organizacje społeczne organizowały huczne zabawy taneczne w domu Towarzystwa Szkoły Ludowej. Ostatnia zabawa nazywała się „śledziówka”. We wtorek o godzinie 12 w nocy rozlegał się głos wielkiego dzwonu. Na ten znak wszelkie zabawy tak w domu ludowym jak i prywatki ustawały. Kończono je chóralnym śpiewem „Któryś za nas cierpiał rany”.

W środę popielcową rano o godz. 8-mej po mszy św., następował obrzęd posypania głów wiernych popiołem. Uczestniczyła także młodzież, która tak chętnie i ochoczo brała udział w „śledziówce”.

W Brzozdowcach, chociaż przed wojną przepisy postne zostały złagodzone, istniały tradycje dawnych, bardzo ostrych postów. Starsi ludzie opowiadali jak to dawniej jedyną dopuszczalną omastą był olej konopny. W tym czasie wszystkie trzy olejarnie miały wiele pracy. Jedna była własnością rodziny Suchorowskich „Na Błoniu”, druga żydowska w mieście i trzecia też rodziny Suchorowskich w Hrankach. W zasadzie nie jadano mięsa oczywiście w piątki ale także w środy i soboty. Zachowanie tego postu od mięsa nie było zresztą zbyt trudne, bo i tak kto w tych czasach na wsi czy w miasteczku jadał mięso? Chyba w wielkie święta czy w najlepszym wypadku w niedziele. W niektóre dni Wielkiego Postu wstrzymywano się także od spożywania jaj i nabiału. Niektórzy w Wielki Piątek wstrzymywali się od jedzenia cały dzień. Tak ostre posty istniały już tylko we wspomnieniach starszych ludzi ale wstrzemięźliwość od mięsa była skrupulatnie przestrzegana.

Kolejne niedziele Wielkiego Postu nazywały się: pierwsza – Wstępna, druga – Sucha, trzecia – Głucha, czwarta – Środopostna, piąta – Czarna, szósta – Palmowa.

Nabożeństwo Drogi Krzyżowej odbywało się w piątki Wielkiego Postu, rano po mszy św. Wierni chodzili pod przewodem księdza od stacji do stacji.Wnętrze kościoła w Brzozdowcach

Przy tłumnym udziale wiernych odbywało się przepiękne, jedynie w Polsce odprawiane nabożeństwo – Gorzkie Żale. Dawniej śpiewano wszystkie trzy części co łącznie z długim kazaniem pasyjnym trwało do trzech godzin. Ostatni proboszcz ks. Kaspruk zarządził jednak aby śpiewano tylko jedną część. A śpiewano w Brzozdowcach przepięknie, jedną zwrotkę mężczyźni a jedną kobiety, na przemian. Wspaniale, jak zwykle, prowadził chóralny śpiew całego kościoła brzozdowiecki organista Romuald Kordal. Ludzie obcy przybyli do brzozdowieckiego kościoła, wychodzili zeń urzeczeni wprost tym śpiewem. Dodać tu należy, że oprócz suplikacji Święty Boże śpiewano jeszcze pieśń przebłagalną „Przed oczy Twoje Panie”.

W czasie tego nabożeństwa na ołtarzyku w prezbiterium stał relikwiarz Krzyża Świętego, który kapłan po zakończeniu Gorzkich Żali podawał wiernym do ucałowania.

Z oryginalnego pierwopisu maszynowego spisał wiernie Stanisław Burlikowski, w kwietniu 2014 roku

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: