Ze wspomnień Jana Burlikowskiego – Aresztowania i deportacje

16/04/2013

       Już późnej jesieni 1939 roku władze sowieckie przystąpiły do aresztowań. Zaczęło się od aresztowań oficerów WP, potem policjantów.

       Stanisław Marciniak był nauczycielem w szkole podstawowej w Brzozdowcach. Podobnie jak jego żona. Mieli małego synka. Marciniak jako podporucznik rezerwy został zmobilizowany w roku 1939 i brał udział w obronie Lwowa. Po zajęciu Lwowa przez Armię Czerwoną powrócił w mundurze do Brzozdowiec. Został aresztowany przez NKWD. Ślad po nim zaginął. Odnaleziony został dopiero na liście ofiar Katynia. Jego żona Stefania wraz z synkiem została na wiosnę 1940 roku wywieziona do Kazachstanu. Powróciła do Polski w roku 1946.

       Starszy przodownik Policji Państwowej, komendant posterunku PP w Brzozdowcach Edward Żugaj ukrywał się przed aresztowaniem w różnych miejscowościach. Po zakończeniu wojny wyjechał na Ziemie Odzyskane.

        Starszy przodownik, zastępca komendanta posterunku PP w Brzozdowcach Bronisław Lis wyjechał z Brzozdowiec do Lwowa. Tam został aresztowany przez NKWD i przepadł bez wieści. Jego żona deportowana do Kazachstanu, po wojnie powróciła do Polski.

        Posterunkowy Bohdan Sienkiewicz aresztowany przez NKWD przepadł bez wieści. Był wdowcem, bez dzieci.

         Posterunkowy Jan Kubacki aresztowany przez NKWD w jesieni 1939 roku przepadł bez wieści. Jego żona Maria z domu Rauth wraz z czworgiem dzieci wywieziona została do Kazachstanu. Po wojnie z dwojgiem dzieci powróciła do Polski. Najstarsza córka zaciągnęła się do Armii Gen. Andersa, po wojnie osiadła w Anglii. Jedno z dzieci na wygnaniu utopiło się.

         Posterunkowy Jan Kasperow został aresztowany przez NKWD i osadzony w więzieniu we Lwowie przy ul. Kazimierzowskiej. Jak sam opowiadał, po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej wraz z dużą grupą więźniów został zamurowany w jednej z cel. Po wycofaniu się straży i NKWD więźniowie z piecyka żelaznego i koca sporządzili taran, którym rozbili mur, co pozwoliło im wydostać się na zewnątrz. Na podwórzu więziennym widzieli wiele trupów zamordowanych współwięźniów. Jednak na tym nie zakończyły się  udręki Kasperowa. Żony z dziećmi nie zastał w domu. Została wywieziona z dwojgiem dzieci do Kazachstanu. Ocalały z rąk NKWD więzień Kasperow został aresztowany przez milicję ukraińską. Groziła mu śmierć. Na szczęście  w Brzozdowcach w tym czasie kwaterowały wojska słowackie. Za wstawiennictwem grupy Polaków z ks. Stanisławem Kozłowskim, Kasperow został przejęty na polecenie wojsk słowackich. Żołnierze słowaccy zaopiekowali się nim i zabrali ze sobą do Lwowa. Przeżył wojnę, lecz jego dalsze losy nie są mi znane.

        I jeszcze jeden z posterunkowych w Brzozdowcach, Józef Dziubek. Ten szczęśliwie przeżył wojnę. Nie został aresztowany i nie wywieziony.

        Posterunkowi Kubacki i Sienkiewicz mieli proces w Chodorowie. Świadczyli przeciwko nim brzozdowieccy Żydzi i Rusin.

         W sąsiednich Hrankach mieszkał jeszcze policjant, mąż Stanisławy Ludwińskiej. Nazwiska jego nie pamiętam. Był tropiony przez NKDW, ukrywał się jednak skutecznie. Żona z dziećmi została wywieziona do Chodorowa i tam załadowana do pociągu. Mąż zgłosił się w Chodorowie sam dobrowolnie i został dołączony do rodziny.

   Ciężką podróż do Kazachstanu odbyli razem. Po wojnie podobno osiedlili się w Anglii.

          Uchodząc przed wojskami niemieckimi osiadł w Brzozdowcach lekarz Żyd, którego nazwiska nie pamiętam, mimo iż mieszkał w naszym domu. Został zatrudniony w ośrodku zdrowia. Jak mówił bardzo tęsknił za Krakowem i gdy tylko władze sowieckie ogłosiły że kto chce wracać do miejsca swego zamieszkania po stronie niemieckiej niech się zapisze na wyjazd. Zapisał się więc  ten lekarz. W maju jednak 1940 roku cały ten transport władze sowieckie skierowały zamiast na zachód- na wschód, podobno na Syberię. Pojechał też i ów Żyd z żoną, która była Polką. Chyba lepiej się stało, jak się stało.

       W roku 1941, po zajęciu tych terenów przez wojska niemieckie, milicja ukraińska wyjawiła, że z wykazów znalezionych w NKWD w Chodorowie wynikało iż do najbliższej wywózki w głąb ZSRR przeznaczonych było jeszcze 57 rodzin z Brzozdowiec i Hranek.

                      Z oryginalnego pierwopisu maszynowego spisał Stanisław Burlikowski, w styczniu 2013 roku

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: