Dawna ochronka w Brzozdowcach

24/10/2012

Dzisiejszy stan budynku, w którym znajdowała się ochronka, prowadzona niegdyś w Brzozdowcach przez siostry służebniczki.

Opis ochronki z lat 20. XX wieku znajduję w niepublikowanych wspomnieniach Katarzyny z Dąbrowskich Berezowskiej:

Moi dziadkowie i bracia i siostra ze strony ojca mieszkali na ulicy Borynieckiej. Ja poznałam u nich koleżankę starszą ode mnie o rok. Miała na imię Jadwiga. Ona chodziła do ochronki i zachęciła mnie, żebym tam przyszła. Na drugi dzień ubrałam się, mamy nie było w domu . Tato dał mi chleba i nie wiedziałam gdzie jest ta ochronka. Ale sąsiednia dziewczynka szła do szkoły i obiecała, że mi pokaże. Miała na imię Kazimiera. Wołało się ją Ziuńka. Przyszłyśmy pod szkołę. Ziuńka powiedziała do mnie, że nie może mnie odprowadzić do ochronki, bo spóźni się na lekcję. Mówiła, żebym szła prosto i jak zobaczę duży dom z dwoma kominami to będzie właśnie ochronka. Zauważyłam taki dom. Weszłam po schodach, ale drzwi były zamknięte. Po drugiej stronie drogi dziewczynka pasła krowę. Poradziła mi, żebym pociągnęła za drut. Podskoczyłam i zadzwonił dzwonek. Wyszła zakonnica i powiedziała, że do ochronki wchodzi się drzwiami od tyłu. Poszłam na drugą stronę i weszłam do kuchni. Siostra pokazała mi drzwi do ochronki. Gdy weszłam do sali zobaczyła mnie Jadwiga. Wyskoczyła na ławkę i zawołała, żebym usiadła koło niej. Siostra zapytała mnie jak się nazywam, gdzie mieszkam, czy umiem się przeżegnać. Potem chodziłam codziennie do ochronki. Siostra nazywała się Bronisława, ale zakonne imię miała Feliksa. Uczyła nas piosenek krakowiaków, piosenek mazowieckich a równocześnie bawiliśmy się w coś w rodzaju rytmiki. Widziałam niedawno taką książeczkę pt. Jak śpiewali i bawili się nasi dziadkowie kiedy byli mali. Są tam nuty i opis zabawy. Wszystkie są takie, jakie znam z ochronki. Jak chodziłam już do szkoły, to na przerwie bawiłyśmy się w to, co uczyła nas siostra. Przez okno obserwował nas dyrektor.  Po przerwie dyrektor przyszedł do naszej klasy i poprosił żebyśmy zatańczyły to, co tańczyłyśmy na podwórku. Było nas cztery. Potem na jakiejś uroczystościach szkolnych występowałyśmy na scenie w TSL.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: